|
|
31/07/2010 09:21:01 |
|
[Przejdź do następnej nieprzeczytanej wiadomości] | [zobacz pełny tekst źródłowy wiadomości] | Fixed font - Proportional font Temat: Re: Analiza łez Autor: Gromek Data: 19 sierpień 2006 Starsze w wątku: 1 Użytkownik "ffiona" <ffiona@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:ec1vbe$241$1@news.onet.pl... > Umiem płakać na zawołanie. Spoglądam w lustro i wydymam usta. Kąciki ust > już nie są podniesione jak dawniej. Patrzę sobie w oczy i pytam: "No i co > zrobiłaś ze swoim życiem?!" Odpowiedź twarzy w lustrze: lewe oko produkuje > piękną łzę. Przechylam twarz, aby łza biegła tuż obok nosa. Wpada wtedy > tak śmiesznie do dziurki i wisi na czubku. W tym czasie drugie oko, prawe, > produkuje inną łzę. Szybko przechylam głowę, aby trafiła do kącika ust. > Teraz łza z nosa opada na brodę. Wisi tam sobie. Łzę z kącika ust > doprowadzam do tej drugiej - z brody. Łączą się. Teraz spływają nowe, > staram się nimi tak kierować, żeby wyszła z tego fajna chińska gra. Ja wiem, czy to jest anal Iza łez? To raczej analiza płaczu. Produkowanie łez kojarzy mi się z jakimś niezwykle męczącym zajęciem. Jakby stu hutników produkowało wielką szklaną łzę. Może i jestem zboczeńcem z phpoe?, bo fanem nie jestem. Umiem robić kupę na zawołanie. Idę do łazienki i siadam na sedesie. Majtki nie są na górze jak dawniej. Patrzę w lustro i myślę, że warto by zacząć się odchudzać. No nic. Siadam i zbieram w sobie całą energię, by wyrzucić te złe emocje zbierane już od śniadania.... Gromek http://gromek.blogspot.com
|
|
| Wygenerowano w sekund: 1.00 | 257,860 Unikalnych wizyt |