31/07/2010 09:22:03
Nawigacja
· Strona główna
· Artykuły
· Download
· FAQ
· Forum
· Linki
· Kategorie newsów
· Kontakt
· Galeria zdjęć
· Szukaj
Aktualnie online
· Gości online: 5

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 5
· Najnowszy użytkownik: ankara06
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

28/07/2010 14:50:15

28/07/2010 14:50:15

28/07/2010 14:49:52

28/07/2010 14:49:35
sac ekimi, sac ekim firmalari sac ekimi fiyatlari sac ekim merkezleri, isitme cihazi merkezi

28/07/2010 14:49:15

28/07/2010 14:48:59
Inne
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
[Przejdź do następnej nieprzeczytanej wiadomości] | [zobacz pełny tekst źródłowy wiadomości] | Fixed font - Proportional font

Temat: Born in the P.H.P. (podsumowanie roku A.D 2009)
Autor: LeP
Data: 23 grudzień 2009


Nieprzyzwoicie krótkie ale niewiarygodnie prawdziwe, szczere do bólu,
momentami ekshibicjonistyczne, mocne (choć bezalkoholowe), suto zakrapiane i
pełne toastów, zaangażowane i (pro)klimatyczne, pełne życia (również tego po
życiu) Mikołajowe wierszydło pozornie bez ładu i składu (jednak z nowym
ładem i broni składem), pozbawione co prawda morału, acz z piękną puentą (a
nawet dwoma, za to ta druga, aż atomowa).

Tego roku big rewolucja w niebie
Mikołaj do Lepa nie zszedł, wezwał go do siebie
Przed obliczem swoim zaraz go postawił
I miast morałów, przyjemności prawił
Potem przy suto zakrapianym stole zasiedli
Ambrozji beczkę wypili, delicji pojedli
Na koniec Lep świętego grzecznie poprosił
By ten z kielichem w dłoni toast wygłosił
I w dwóch, trzech słowach zechciał wyjawić
Dlaczego musiał się tu Lepon tak młodo stawić
Mick rzekł:
Wiele niegodziwości doznałeś na tym świecie
Lecz pamięć o nich przeminie, niczym g... w klozecie
Co powiem, uczciwym nie urąga - słowa mają siłę
Acz zwykłe gówno gówno przyciąga, a kiła inną kiłę
Pamiętaj, że ci, co w cudzym kale robaków szukają
Zawsze się tą substancją strasznie upaprają
A jeśli chwalą wymiarami aut swoich (w obwodzie)
Znak nieomylny, że ich własny interes nie jest już na chodzie
Śmiej się więc, kiedy pieniacze toczą pianę i tarzają w błocie
Gdy wypisują brzydkie wyrazy na grupie, jak na jakim płocie
Śmiej, gdy osoba chora na głowę, taka co ma ffioła
Ekshibicjonizm obleśny uprawia, objawia się goła
Śmiej, gdy domysły o męskiej anatomii snują ptasie móżdżki
Widać dawno nie miały (nawet w ręku) te wróżki żadnej różdżki
Śmiej, acz z umiarem, tak, by ci nie brakło dechu
Wszak mnóstwo na tym świecie powodów jest do śmiechu
Lecz teraz wypijmy - witaj w naszym pięknym niebie
Niejedna pełna literatka czeka tu na ciebie
To mówiąc, skinął głową okazałej Anielce
A zaprawdę pełna (w kształtach) była ta Anielka wielce
Dygnęła i szepnęła: jestem Angelina, Poezja i Puenta
Trojga imion - za lubieżność z piekła zostałam wyklęta...

Mimo miłych słów, Lep nie mógł spokojnie usiedzieć:
Zaraz, azali umarłem, by się tego dowiedzieć?
Zabrałeś mnie do nieba z najlepszego ze światów
Z powodu jakiś ffuriatki i kilku wariatów ?
A mogłem coś naprawić, wielu rzeczy dokonać
Ale ty mi kazałeś tak przedwcześnie skonać
Szczerze? Miast obrastać tu w sadło z Puentą, ja wolę
Zmagać się z życiem na tamtym łez padole!

M. popatrzył nań znad pełnego kufla piwa:
Dziwna to jest prośba, acz nie niemożliwa
Oto pstryknę palcami i już za chwil parę
Wrócisz cały i zdrowy na swe śmieci stare
Abyś mógł bronić tam ładu i sprawiedliwości
Dam ci klucz do składu broni i rozległe włości
Podaruję też białego konia i świetlistą zbroję
Byś mógł nadal toczyć z chamstwem dzielne boje
Uzbroję cię też w Puentę, ona w sprawnej ręce
Od kilku atomówek znaczy znacznie więcej
Weź też to pióro świetlne, radzę ci szczerze
Podobnymi onegdaj fechtowali Jedi rycerze
Gdy go użyjesz, podłe słowa stracą moc całą
(zakute łby łatwiej rozbić piórem, niźli twardą pałą)

A teraz idź proszę, byś nie ujrzał łzy w mym oku
Wszak obaczymy się dopiero w przyszłym roku
Idź, a broni, którą tu dostałeś, używaj z głową
Niech moc (bezalkoholowego piwa) zawsze będzie z tobą

Świt padał białymi płatkami na puste ulice
Kiedy wzięły go w ramiona piękne Anielice
I poniosły, trzepocąc delikatnie białymi skrzydłami

W ten oto sposób jestem znowu tu, z wami

LeP

PS
Wszystkim, bez wyjątku, życzę szczęśliwych Świąt i wesołego Sylwestra.
Przyjaciół pozdrawiam, a do tych, którym się wydaje, że bez odpowiedniego
nakładu pracy mogliby zasłużyć na miano moich wrogów apeluję - porzućmy raz
na zawsze stare urazy*.
Alleluja!
*z Nowym Rokiem znajdziemy wszak powody do zadania nowych;)



23 grudzień 2009Born in the P.H.P. (podsumowanie roku A.D 2009) [LeP]
24 grudzień 2009|- Re: Born in the P.H.P. (podsumowanie roku A.D 2009) [LeP]
24 grudzień 2009\ Re: Born in the P.H.P. (podsumowanie roku A.D 2009) [ffiona]
24 grudzień 2009   \ Re: Born in the P.H.P. (podsumowanie A.D 2009) [LeP]

Kieruj się do
· Portal a la Fotki - sprawdź
· Recenzje użytkowników w dziale aparaty cyfrowe też warto odwiedzić
· Aparaty cyfrowe Sony - opinie
· Recenzje aparatów cyfrowych HP - napisane przez internautów
· Tutaj opinie o cyfrowkach Panasonic - też warto sprawdzić
· A tutaj dział Samsung - bardzo prężna marka
Forum pisarskie
·Re: Łzy szczęścia (jeszcze o świętach, cudach, zbrukanej duszy, którą tylko czerwone wino osuszy i o karpiu). >>
·Re: Histmag 54 >>
·Re: humoreska o Śpiącej Królewnie >>
·Re: off >>
·Re: chistoria mojih buenduf >>
·Re: Uwaga, coś jakby( prawie) piątkowy! [piatka odfajkowana!] >>
·Re: *** >>
·Re: miłłość na zamówienie (druga - gratis!) >>
·Re: Jaki koniec [naszego] świata? >>
·Re: nic nie trwa wiecznie (tylko bez jaj, proszę) >>
Wygenerowano w sekund: 0.24 257,861 Unikalnych wizyt