03/09/2010 06:00:16
Nawigacja
· Strona główna
· Artykuły
· Download
· FAQ
· Forum
· Linki
· Kategorie newsów
· Kontakt
· Galeria zdjęć
· Szukaj
Aktualnie online
· Gości online: 5

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 10
· Najnowszy użytkownik: abcdef
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

30/08/2010 16:52:36

24/08/2010 23:05:19

24/08/2010 23:03:40

24/08/2010 23:01:59

24/08/2010 23:00:32

24/08/2010 22:58:40

24/08/2010 22:57:04

24/08/2010 22:54:47

24/08/2010 22:53:10

24/08/2010 22:52:19

Inne
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
[Przejdź do następnej nieprzeczytanej wiadomości] | [zobacz pełny tekst źródłowy wiadomości] | Fixed font - Proportional font

Temat: Re: Kwiaty Pani Domu.
Autor: ostryga
Data: 23 sierpień 2009
Starsze w wątku: 1 2 3 4 5 6


Użytkownik "LeP" <lesp@onet.pl> napisał w wiadomości
news:h6n0au$1id$1@mx1.internetia.pl...
> Jeśli piszesz w wordzie, to wycinasz (albo kopiujesz) tekst, klikasz
> prawym przyciskiem myszy na pulpicie, z okna kontekstowego wybierasz
> 'nowy', potem 'dokument tekstowy' , wklejasz tekst, wycinasz tekst,
> wklejasz do outlooka, czy innego patałajstwa i jest dobrze (o ile masz
> jeszcze poprawnie skonfigurowany czytnik;)

Ach, o to chodzi.Oczywiście znam to. Tylko, że ja wklejam do notatnika, żeby
pozbyć się formatowania.

Trudno jest mi wybrać fragment dialogowy, bo dłuższe rzeczy pisuję i
wszystko zawsze wyjęte jest z kontekstu i niepełne, kiedy fragmentami
cytuję.
Ale może ten fragment:


(Spotkanie dwóch sióstr po latach:
Anka lat 35, Ewa (narrator) lat 30.)


(...)
- Naprawdę aż tak bardzo mi zazdrościłaś? - pyta ona, nagle poruszona.
- Tak. Zazdrościłam bardzo. BAR - DZO.
- Chodziło o olimpiady, o naukę, o stopnie?
Kiwam głową na tak, więc Anka kontynuuje.
- Olimpiady z fizyki molekularnej też mi zazdrościłaś?
- Yhy.
- Dyplomu za zajęcia z rachunkowości dla uczniów szkół podstawowych też?
- Ano.
- Czerwonego paska i pierwszego miejsca w klasie?
- Ehe...
- Konkursu ze znajomości rocznika statystycznego?
- Tak.
Wciąż miarowo kiwam głową na tak.
- No nie, Ewa, nie gadaj, że drugiego miejsca na konkursie dla młodych
matematyków też mi zazdrościłaś? Tego, w którym przegrałam z chłopakiem z
ósmej C? No daruj. Tego też zazdrościłaś?
Kiwam głową na tak.
Anka patrzy w niedowierzaniu. Popija Sake. Pierwszy raz widzę, że
interesuje się rozmową.
- Oj, Ewa. Wiedziałam, że mam dziwną siostrę, ale że głupią, to nie
wiedziałam - mówi.
Teraz to ja dla odmiany nie wiem, co powiedzieć.
- Dziwisz się naszej rywalizacji? - pytam.
Anka patrzy swymi wielkimi, brązowymi oczami wprost na mnie i odpowiada w
sposób, którego nie przewidywałam.
- Nie, nie dziwię się.
Tym samym przyznaje mi prawo do zazdrości.
Zastanawia się, jak dalej rozegrać rozmowę.
- Nie, nie dziwię się tej rywalizacji - powtarza - Ja też zazdrościłam -
zauważa mimochodem.
- Że co? Zazdrościłaś? Mi zazdrościłaś? - pytam zdziwiona.
Doprawdy nie wiem, czego można mi zazdrościć. Ani teraz, ani kiedyś. Toż to
wszyscy wokół mają lepiej niż ja. Jako dziecko też tak sądziłam.
- Pewnie, że ci zazdrościłam - potwierdza Anka.
Jestem zbita z tropu.
- Czego, na Boga? Czego można mi zazdrościć? Anka, pogięło cię? - pytam w
konsternacji - Gorszych stopni? Trójek z matematyki? Niezrozumienia ze
strony nauczycieli? Bo tu piszę za długie zdania, a tam za krótkie? To
wypracowanie za mało chronologiczne, ta wypowiedź chaotyczna, a tu brak
skomplikowanych zdań podrzędnie złożonych? Przecież ja nawet z polskiego nie
mogłam mieć piątek! A ty same piątki i to z jakich przedmiotów. Matematyka,
fizyka, chemia. Z polskiego zresztą też. Pisałaś dokładnie takie
wypracowania, o jakie chodziło... Szacuneczek, droga siostruniu... Siostra
na schwał. Przynajmniej jedna, bo druga się nie spisała. - niemal
wykrzykuję - No i te chybione studia u mnie, bzdety filologiczne, zamiast
konkretnego zawodu. Niemożność znalezienia dobrej, stałej pracy. To
nieprzydatne nikomu wykształcenie, te nieudane rozmowy o pracę, a bo tu zbyt
wygadana jestem, a tu znów za mało, a to znów zbytnio indywidualna, a
wszędzie potrzeba pracowników dobrze zorganizowanych i posłusznych. No rany,
Anka, ja naprawdę nie wiem, czego można mi zazdrościć. Coś mnie tu
ściemniasz siostruniu. Dawaj to Sake.
Sięgam po butelkę.
Siostra przestawia dalej butelkę. Tak, bym nie mogła jej sięgnąć.
- Ewa, nie wygłupiaj się - strofuje mnie jak małą dziewczynkę.
Patrzę na nią skonsternowana.
- No daj mi się napić - mówię podniesionym tonem - Najpierw mnie
częstujesz, a potem nie chcesz się podzielić. A ciuś, ciuś, siostra.
Robię odpowiedni gest palcami. A ciuś, ciuś.
Anka dalej pilnuje butelki.
- Daj luzu, Ewa. To, że ja piję, nie znaczy, że i ty musisz - mówi.
Dwuznacznie to zabrzmiało.
- Co ty powiesz? To ty pijesz? - chwytam ją za słówka, jak sądzę
przypadkowe - Nie bądź taka. Czemu nie dasz mi się napić?
Anka stawia butelkę na podłodze przy swoim krześle, z dala ode mnie. Mówi
dobitnie:
- Ok. Ujmę to inaczej. To moja butelka i tylko ja z niej piję. O!
Po czym uśmiecha się do mnie szeroko i deczko złośliwie.
Widzę ten jej szelmowski uśmiech i opada ze mnie para. Przechodzi mi nagła
chęć na Sake.
- A w dupę se wsadź te Sake. Sknera! - mamroczę.
Co za franca z tej siostry, złośliwe to i zazdrosne - myślę z sarkazmem.
Sięgam po mój brzoskwiniowy sok.
- O, tak. Zostań przy tym napoju - podsumowuje siostra.

Siedzimy przez chwilę naprzeciwko siebie w milczeniu. Choć miny nasze
kwaśne. Zarówno ja, jak i ona zgrabnie udajemy, że nie pamiętamy, co która
ostatnio powiedziała. I niech tak lepiej zostanie. Ku naszemu wspólnemu
dobru.
Kiedy emocje opadają, a ja ugasiłam już wewnętrzny pożar sokiem z
brzoskwini, Anka podejmuje porzucony niedawno temat.
- Pytasz Ewa, czego ci zazdrościłam.
Waha się i odwraca wzrok. Słucham z rosnącym zainteresowaniem:
- Pewnie nawet nie zdajesz sobie sprawy, czegóż to ja nie wyczyniałam z
zazdrości.
Owszem, nie zdaję sobie sprawy.
- Więc mnie oświeć - zachęcam.
Wtedy Anka zaczyna wyliczankę:
- Pamiętasz swój zniszczony rysunek? Nie, nie ten ze ściany kuchni.
Normalny, na papierze. Wyjątkowo udany rysunek. Domek, drzewko, perspektywa,
fajne kolory. Radosna dziewczynka w centrum rysunku. W samym centrum.
- Ten co niby przypadkiem zalał się wodą? - dopytuję.
- Tak. Ten. Tylko, że on nie zalał się wodą przypadkiem.
A to małpa. Celowo zniszczyła mój rysunek.
- Ok... Nie kończ. Już wiem. Co jeszcze?
Cholerna małpa!
- Pamiętasz te super różowe getry z lajkry, które dała ci Lucyna? - pyta
Anka.
- Te, co je tak ukrywałam przed mamą, bo według mamy to było bezguście?
- Tak, właśnie te.
- Nagle znalazły się pod drzwiami gabinetu mamy a mama je podniosła i
spytała, kto ten szajs kupił i kto nosi takie szmaty... - wspominam - Dotąd
nie wiem, kto je tam położył.
- Teraz już wiesz.
Moja grzeczna, moja idealna siostra? Patrzę na nią oniemiała.
Jak ona mogła podkładać mi takie świnie!
- O, ty szujo! - wykrzykuję.
Mam ochotę rzucić w siostrę pierwszą lepszą rzeczą, która nawinie mi się
pod ręce.
Nie będę jednak rzucać deskami, na których podano sushi, ani pałeczkami.
Nie rzucę też mosiężną popielniczką ani marmurowym wazonikiem z pełnymi
kolców różami. Spokojna głowa. Przynajmniej na razie.
Ani trochę nie znałam swojej siostry. Ta rozmowa jest dla nas obu
odkrywcza. Aż chciałoby się krzyczeć:
Eureka, Eureka i jeszcze raz Eureka.
A zaraz potem: Litości, dość już tych przykładów.
- O, albo jeszcze to - kontynuuje Anka - Pamiętasz, jak zaspałaś na
akademię w szkole w pierwszej klasie? Miałaś mieć swoją pierwszą aktorską
rolę. Miałaś grać chmurkę, albo kwiatek, albo ławkę.
- Dzwonek miałam grać. Dzwonek. - precyzuję - Ty oślico. To była ważna
rola. Dzwonek na koniec lekcji jest najważniejszy. Nie wiesz tego?
- No dobrze. Dzwonek. Wszystko jedno. W każdym razie, zaspałaś. Twój
budzik, hm, czy raczej dzwonek w budziku nie zadzwonił.
Tego już za wiele. To przedstawienie miało być pierwszym krokiem ku mojej
genialnej teatralnej karierze!
Robię się czerwona na twarzy.
- Tylko mi nie mów, że to nie był przypadek - mamroczę - Myślałam, że to
złośliwość przedmiotów martwych.
Siostra uśmiecha się i rzecze:
- Złośliwość z pewnością.
- Anka, ty cholero. Jak mogłaś??? Zależało mi na tym występie!!!
- Wiem. Dlatego to zrobiłam.
Odstawię na bok marmurowe podstawki i mosiężne popielnice, deski i kije.
Póki jeszcze panuję nad sobą.
- O małpo. Co tobą kierowało?? - wykrzykuję.
- Już mówiłam. Zazdrość. Nie chciałaś wierzyć.
No to teraz wierzę.
Co za cholerę miałam za siostrę! Taka niby perfekcyjna i dobrze ułożona. A
tu kurcze rogi spod warkoczyków wystają! Mam ochotę odpłacić jej pięknym za
nadobne. Też mam trochę na sumieniu. Zaraz wyrównamy rachunki, droga
siostro, jeśli bardzo tego pragniesz.
- Nie byłam ci dłużna - stwierdzam.

(...)





20 sierpień 2009Kwiaty Pani Domu. [ostryga]
20 sierpień 2009|- Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
20 sierpień 2009|  |- Re: Kwiaty Pani Domu. [ostryga]
20 sierpień 2009|  |  \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
21 sierpień 2009|  |     \ Re: Kwiaty Pani Domu. [ostryga]
21 sierpień 2009|  |        \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
23 sierpień 2009|  |           \ Re: Kwiaty Pani Domu. [ostryga]
23 sierpień 2009|  |              \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
24 sierpień 2009|  |                 \ Re: Kwiaty Pani Domu. [ostryga]
24 sierpień 2009|  |                    \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
25 sierpień 2009|  |                       \ Re: Kwiaty Pani Domu. [Gromek]
25 sierpień 2009|  |                          |- Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
26 sierpień 2009|  |                          |  \ Re: Kwiaty Pani Domu. [Gromek]
26 sierpień 2009|  |                          |     \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
26 sierpień 2009|  |                          \ Re: Kwiaty Pani Domu. [ostryga]
29 sierpień 2009|  \ Re: Kwiaty Pani Domu. [bnt]
5 wrzesień 2009|     \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
25 sierpień 2009|- Re: Kwiaty Pani Domu. [Gromek]
25 sierpień 2009|  |- Re: Kwiaty Pani Domu. [Gromek]
26 sierpień 2009|  \ Re: Kwiaty Pani Domu. [ostryga]
26 sierpień 2009|     \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
27 sierpień 2009|        \ Re: Kwiaty Pani Domu. [ostryga]
27 sierpień 2009|           |- Re: Kwiaty Pani Domu. [ostryga]
28 sierpień 2009|           \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
31 sierpień 2009|              \ Re: Kwiaty Pani Domu. [Ki³aS³ów]
27 sierpień 2009\ Re: Kwiaty Pani Domu. [KJ Si³a S³ów]
27 sierpień 2009   |- Re: Kwiaty Pani Domu. [ostryga]
27 sierpień 2009   \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
27 sierpień 2009      \ Re: Kwiaty Pani Domu. [ffiona]
29 sierpień 2009         \ Re: Kwiaty Pani Domu. [Gromek]
5 wrzesień 2009            \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
5 wrzesień 2009               \ Re: Kwiaty Pani Domu. [ffiona]
6 wrzesień 2009                  \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
6 wrzesień 2009                     \ Re: Kwiaty Pani Domu. [ffiona]
6 wrzesień 2009                        \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
6 wrzesień 2009                           \ Re: Kwiaty Pani Domu. [ffiona]
6 wrzesień 2009                              \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
6 wrzesień 2009                                 \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
6 wrzesień 2009                                    |- Re: Kwiaty Pani Domu. [ffiona]
6 wrzesień 2009                                    |  \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]
6 wrzesień 2009                                    \ Re: Kwiaty Pani Domu. [ffiona]
6 wrzesień 2009                                       \ Re: Kwiaty Pani Domu. [LeP]

Kieruj się do
· Portal a la Fotki - sprawdź
· Recenzje użytkowników w dziale aparaty cyfrowe też warto odwiedzić
· Aparaty cyfrowe Sony - opinie
· Recenzje aparatów cyfrowych HP - napisane przez internautów
· Tutaj opinie o cyfrowkach Panasonic - też warto sprawdzić
· A tutaj dział Samsung - bardzo prężna marka
Forum pisarskie
·M I-5'Persecution , M I5 are Afr aid to Admi t The yre Behi nd th e Pe rsecution >>
·Re: Lucky man >>
·pomozcie!! >>
·Re: złodziej myśli >>
·Re: Prosze o pomoc, opinie. >>
·Re: jak napisać esej? >>
·Re: koniec >>
·Re: [tekst] szepty >>
·Re: Wstyd normalnie >>
·Re: Robert Wright, >>
Wygenerowano w sekund: 0.31 291,343 Unikalnych wizyt