|
|
03/09/2010 06:02:06 |
|
[Przejdź do następnej nieprzeczytanej wiadomości] | [zobacz pełny tekst źródłowy wiadomości] | Fixed font - Proportional font Temat: [tekst] ( Przyszła do mnie...) Autor: aqua Data: 13 styczeń 2008 Przyszła do mnie, kiedy siedziałam przy kuchennym stole próbując ukryć makijażem ślady nieprzespanej nocy. Popatrzyłam na nią jak zawsze z obawą, wskazując krzesło na przeciw mnie. „Znów płakałaś” – bardziej stwierdziła niż zapytała. Byłam zła, że przyszła, ostatnio widzę ją zbyt często. „Czego chcesz” – zapytałam niezbyt grzecznie. Zaczęła się śmiać. „Widziałam cię wczoraj jak jechałaś autem, próbowałaś odwrócić uwagę dziecka od tych plam na drodze. Byłam tam chwilę wcześniej, minęłyśmy się” „Mogłaś sobie darować” – odpowiedziałam mając w pamięci rozbite samochody i plamy krwi na skrzyżowaniu. „Cóż, praca” – odpowiedziała lekko. Siedziałyśmy dłuższą chwilę w milczeniu patrząc sobie w oczy. Odezwałam się pierwsza: „Pytałam cię już tyle razy, po co do mnie przychodzisz? Powiedz wreszcie, bo zaczynasz mnie nudzić tym swoim „kiedyś się dowiesz” ” Podeszła do mnie, wzięła za rękę i zaprowadziła do sypialni. Stanęłyśmy przed wielkim lustrem. Stałam pierwsza, ona za mną. Położyła swoje szczupłe dłonie na moich ramionach, zacisnęła lekko długie palce. Była ode mnie dużo wyższa, czułam jej oddech w okolicach skroni. Pochyliła się, pocałowała mnie w szyję i szepnęła: ”spójrz kochanie, tylko spójrz – ze śmiercią jest ci do twarzy” aqua Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|
|
| Wygenerowano w sekund: 0.24 | 291,345 Unikalnych wizyt |